Jeśli na firmowych komputerach wciąż masz Windows 10, to od 14 października 2025 działają one bez aktualizacji zabezpieczeń. Nic nie wybuchło tego dnia: komputery dalej się włączają i pracują. Problem jest cichszy i narasta z każdym miesiącem: każda nowa luka, którą znajdą w systemie, zostaje już niezałatana na zawsze.
U klientów widzę dwie skrajności: panikę „kupujemy wszystko od nowa” albo całkowite zignorowanie tematu. Obie są złe. Poniżej tłumaczę po ludzku, co naprawdę się zmieniło, czy musisz działać natychmiast i jakie masz realne opcje, z kosztami.
W skrócie
14 października 2025 Microsoft zakończył wsparcie Windows 10, czyli koniec aktualizacji zabezpieczeń.[1] System dalej działa, ale ryzyko rośnie z czasem, bo nowe luki nie są już łatane. Nie panikuj, ale nie udawaj, że problemu nie ma. Masz trzy drogi: (1) komputery, które spełniają wymagania, podnieś za darmo do Windows 11; (2) na te, które nie spełniają, kup roczny pomost ESU jako bufor czasowy;[2] (3) najstarszy sprzęt wymień, i tak był do wymiany. Najważniejsze: zacznij od komputerów, które dotykają pieniędzy, danych klientów i internetu, a nie od wszystkich naraz. Jeśli firma kupiła ESU na pierwszy rok, 13 października 2026 on wygasa. Drugi rok kosztuje dwa razy więcej (122 USD za komputer) i trzeba go osobno kupić i aktywować.[2]
Chcesz, żebym sprawdził to w Twojej firmie? Zadzwoń: +48 22 266 21 23 albo napisz. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna.

Aktualizacja z września 2026
Co realnie zmieniło się 14 października 2025
Microsoft zakończył wsparcie Windows 10. W praktyce zniknęła jedna rzecz, której nie widać na co dzień: comiesięczne aktualizacje zabezpieczeń.[1] System działa dokładnie tak samo jak dzień wcześniej i to jest podstęp. Bo problem nie polega na tym, że coś przestaje działać, tylko że przestaje być naprawiane.
Każda nowa luka, którą ktoś znajdzie w Windows 10 od teraz, zostaje otwarta na stałe. Dla atakującego niewspierany system to drzwi bez zamka, a najczęstszym kluczem do nich jest phishing: wystarczy jedno kliknięcie pracownika. Do tego dochodzi druga, mniej oczywista warstwa: coraz więcej ubezpieczycieli i kontraktów B2B wymaga, żeby systemy były wspierane, a audyt RODO potrafi potraktować niewspierany system z danymi klientów jako brak należytej staranności.[1]
Październik 2026: co się kończy i kogo dotyczy
13 października 2026 kończy się pierwszy rok płatnych poprawek ESU. Jeśli firma go wykupiła, a nic nie zrobi, komputery z Windows 10 znowu zostaną bez łatek. Drugi rok trzeba kupić osobno i ma własny klucz aktywacyjny: samo odnowienie faktury nie wystarczy, każdy komputer trzeba aktywować na nowo.[2] Kosztuje 122 USD za komputer, dwa razy tyle co pierwszy rok.
Jeśli firma nie kupiła pierwszego roku, a chce wejść teraz, Microsoft liczy wstecz: lata są kumulatywne, więc płacisz za rok pierwszy i drugi razem, czyli 183 USD za komputer.[2] To już zauważalna część ceny nowego komputera, a za rok dochodzi kolejne 244 USD. Dlatego przy starym sprzęcie najpierw policz wymianę, dopiero potem kupuj ESU.
Przedłużenie do 2027 nie jest dla firm
Czy trzeba panikować? Nie, ale potrzebujesz planu
Ryzyko nie skacze z 0 na 100 w dniu końca wsparcia. Ono rośnie powoli, w miarę jak pojawiają się nowe, niezałatane luki. To dobra wiadomość, bo masz czas, żeby zrobić to z głową, a nie w panice.
Zła wiadomość: „mamy czas” zbyt łatwo zamienia się w „zapomnieliśmy”, a potem w „dlaczego nasze dane wyciekły”.
Klucz to priorytety: nie wszystko naraz, tylko najpierw to, co boli najbardziej.
Trzy realne drogi: którą wybrać
Aktualizacja do Windows 11
Najtańsze, jeśli sprzęt pasuje. Dla komputerów, które spełniają wymagania (TPM 2.0 i nowszy procesor, z grubsza Intel 8. generacji lub Ryzen 2000 wzwyż), aktualizacja jest darmowa. To najtańsza droga, jeśli sprzęt nie ma jeszcze 6-7 lat.
ESU: płatny pomost
Kup czas, nie spokój. Extended Security Updates to płatny program Microsoftu, który przedłuża same poprawki bezpieczeństwa. Firma kupuje go na rok, najwyżej trzy razy, a cena co roku się podwaja: 61, 122, 244 USD za komputer.[2] Sensowny bufor, gdy nie zdążysz wymienić wszystkiego naraz, ale to plaster, nie rozwiązanie.
Wymiana sprzętu
Najczystsze długoterminowo. Komputery, które nie spełniają wymagań Windows 11, mają zwykle 7+ lat: dyski, baterie i wydajność i tak wołają o wymianę. Zamiast walczyć z ESU w nieskończoność, lepiej zaplanować wymianę najstarszych maszyn etapami.
Czego NIE robić
| Błąd | Czym się kończy |
|---|---|
| Udawać, że nic się nie stało | „Działa, to po co ruszać” działa do pierwszej infekcji albo audytu RODO/ubezpieczyciela, który zapyta, czy systemy są wspierane. |
| Panicznie kupić wszystko naraz | Wymiana 15 komputerów w jeden weekend to niepotrzebny wydatek i chaos. Priorytetyzuj: najpierw maszyny przy finansach, danych i internecie. |
| Trzymać niewspierany system tam, gdzie boli najbardziej | Na komputerze księgowości czy z dostępem do bazy klientów ryzyko jest realne, nie teoretyczne. |
Ile to realnie kosztuje
Najtańszy scenariusz jest darmowy: jeśli sprzęt spełnia wymagania, aktualizacja do Windows 11 nie kosztuje nic poza czasem. ESU to wydatek roczny, który co roku się podwaja: 61, potem 122, potem 244 USD za komputer, łącznie 427 USD za trzy lata. Dlatego traktuj go jak bufor na 1-2 lata, nie jak strategię.[2]
Wymiana komputera to koszt jednorazowy, ale rozłożony na etapy nie rujnuje budżetu, a stary sprzęt i tak generuje ukryte koszty: wolniejsza praca, awarie dysków, stracony czas. Najdroższy scenariusz to ten, którego nikt nie wycenia z góry: wyciek danych albo ransomware na niezałatanym systemie.[2]
Jak podejść do tego z głową
Takiej zmiany nie robi się w panice ani wszystkiego naraz. Sensowny porządek jest prosty:
- 1
Spis
Które komputery mają Windows 10, ile mają lat i co robią.
- 2
Decyzja maszyna po maszynie
Sprzęt, który spełnia wymagania, idzie za darmo na Windows 11. Graniczne przypadki dostają ESU jako bufor na czas zaplanowania zakupu. Najstarsze maszyny trafiają do wymiany, zwykle i tak były do tego gotowe.
- 3
Plan na kilka miesięcy
Zamiast jednej dużej, panicznej faktury masz przewidywalny plan rozłożony na kilka miesięcy.
Nudne? Bardzo. Ale na tym właśnie polega dobra opieka IT: żeby takie rzeczy były nudne, a nie dramatyczne.
Zrobimy spis i plan dla Twoich komputerów
Sprawdzę, które maszyny pójdą za darmo na Windows 11, które wymagają wymiany, a gdzie ESU ma sens jako bufor, i ułożę to w plan etapami, pod Twój budżet i bez przestojów. Bez straszenia i bez wciskania sprzętu, którego nie potrzebujesz. Pierwsza rozmowa bezpłatna.
Stała opieka IT
Pełna opieka nad komputerami i systemami od 1200 zł miesięcznie.
Zobacz zakres opieki ITNajczęstsze pytania
Czy Windows 10 nagle przestanie działać po 14 października 2025?
Nie. Komputery dalej się włączają, programy działają, nic się nie blokuje. Zniknęło coś niewidocznego: aktualizacje zabezpieczeń. To znaczy, że każda nowa luka odkryta w systemie zostaje niezałatana. Ryzyko nie skacze z dnia na dzień, tylko rośnie z każdym miesiącem, w miarę jak pojawiają się kolejne dziury, których nikt już nie zamknie.
Mój komputer nie spełnia wymagań Windows 11. Co wtedy?
Masz dwie sensowne opcje. Krótkoterminowo: wykup ESU (płatny program przedłużający same poprawki bezpieczeństwa o rok), żeby kupić sobie czas. Długoterminowo: zaplanuj wymianę, bo sprzęt bez TPM 2.0 ma zwykle 7+ lat i tak jest do wymiany. Nie zostawiaj niewspieranego systemu na maszynach, które dotykają pieniędzy i danych klientów.
Microsoft przedłużył ESU do 2027. Czy to dotyczy mojej firmy?
Nie. Przedłużenie do 12 października 2027 dotyczy programu dla komputerów domowych. Microsoft wyklucza z niego komputery w domenie, w Entra ID albo w systemie zarządzania urządzeniami i zastosowania firmowe. Komputery firmowe mają osobny, płatny program, w którym pierwszy rok kończy się 13 października 2026.
Ile kosztuje drugi rok ESU dla firmy?
122 USD za komputer, dwa razy tyle co pierwszy rok. Trzeci rok to 244 USD. Kto nie kupił pierwszego roku, a chce dołączyć teraz, płaci za oba lata naraz, bo Microsoft liczy je kumulatywnie. Drugi rok ma też osobny klucz, więc każdy komputer trzeba aktywować ponownie.
Ile firm wciąż siedzi na Windows 10?
Sporo. W okolicach końca wsparcia Windows 10 wciąż napędzał mniej więcej 4 na 10 desktopów z Windows na świecie; Windows 11 wyprzedził go dopiero na chwilę przed. W polskich firmach, gdzie sprzęt służy dłużej, ten odsetek bywa wyższy. Innymi słowy: jeśli wciąż masz „dziesiątkę”, nie jesteś wyjątkiem, ale to nie powód, żeby zwlekać.
Co zrobić od ręki, jeśli nie wiem, od czego zacząć?
Zrób spis: które komputery mają Windows 10, ile mają lat i które z nich dotykają finansów, danych klientów albo są stale w internecie. Te ostatnie załatw najpierw: aktualizacją do 11, jeśli sprzęt pozwala, albo ESU jako bufor. Resztę rozłóż na etapy w ciągu kilku miesięcy. Jak nie chcesz robić tego sam, mogę przejść przez to z Tobą i powiedzieć, co naprawdę trzeba wymienić, a co spokojnie poczeka.
Źródła
- [1] Microsoft: Windows 10 end of support (14.10.2025)
- [2] Microsoft Learn: Extended Security Updates (ESU) for Windows 10
- [3] StatCounter: Desktop Windows Version Market Share Worldwide
- [4] Microsoft: Windows 10 Consumer Extended Security Updates (do 12.10.2027)
- Windows 10
- Windows 11
- koniec wsparcia
- bezpieczeństwo IT
- migracja
- infrastruktura IT

Autor
Michał Pietruczyk
Ponad 12 lat w IT, od banku, przez Kancelarię Prezydenta RP, do własnej firmy. Outsourcing IT dla firm, które nie mogą sobie pozwolić na przestoje. Na co dzień obsługuję informatycznie firmy w Warszawie i okolicach.
Poznaj mnie lepiej


